W dniach od 14 do 17 lutego br. odbyły się już po raz trzeci Zimowe Mistrzostwa Ratownictwa Medycznego. W zawodach wzięło udział 45 drużyn z Polski (w tym również nasza jednostka) oraz 5 zespołów zagranicznych. W ciągu tych czterech dni zakwaterowani byliśmy w hotelu ”Orle Gniazdo”, które oprócz bardzo dobrych warunków bytowych, dzięki ciekawemu usytuowaniu gwarantowało uczestnikom możliwość zwiedzenia i podziwiania malowniczych zakątków…szkoda tylko , że nie zostało mam na to zbyt wiele czasu;)

14 lutego odbyło się oficjalne rozpoczęcie mistrzostw. Jak co roku zostały przedstawione wszystkie drużyny, organizatorzy, sponsorzy. Na czwartek nie zostały przewidziane żadne konkurencje. Tak że po części oficjalnej znalazł się wolny czas na chwile relaksu. Jednak jak się później okazało nie za długo, gdyż trzeba było zebrać siły do czekających nas piątkowych zadań.

Pierwszym zadaniem, jakie nas czekało, była „masówka”. O godzinie 8.30 zostaliśmy wezwani do wypadku komunikacyjnego. Jak się okazało na miejscu było to zderzenie autobusu MZK z samochodem osobowym. Na miejscu zdarzenia obecni byli strażacy, którzy przystąpili już do działań ratowniczych. W zadaniu poszkodowanych było 8 osób(w tym małe dziecko). W ciągu 10 minut zdążyliśmy zakwalifikować, ewakuować i udzielić pierwszej, niezbędnej pomocy pozorantom. Dzięki świetnej współpracy ze strażakami udało się zapanować nad panującym chaosem i wykonać zadanie.

Następny wyjazd mieliśmy ok. 11. Było to wezwanie do miejsca zdarzenia, gdzie wypadkowi uległo dwóch mężczyzn (kierowcy skuterów śnieżnych). Zadanie było o tyle trudne, że nie mogliśmy pracować razem, gdyż musieliśmy się podzielić po dwie osoby do każdego poszkodowanego. Jednak i z tym daliśmy sobie radę.

Ostatnie zadanie tego dnia było o godzinie 14. zostaliśmy wezwani do zdarzenia gdzie poszkodowany zasłabł w garażu(najprawdopodobniej było to spowodowane zaczadzeniem ze spalin samochodowych). W zadaniu brały udział także dwie inne osoby, które również ( chodź w mniejszym stopniu) były podtrute spalinami. W tym przypadku najważniejsza była natychmiastowa ewakuacja, aby nie narażać w większym stopniu na zaczadzenie zarówno ich jak i siebie. Po tych trzech zadaniach mogliśmy w końcu odetchnąć, następny wyjazd o 1.00 (także 10 godzin dla nas:)

Zadanie nocne było naprawdę ciekawe, okazało się, że do zdarzenia pojedziemy kolejką linową wraz z potrzebnym sprzętem. I tak się stało-o 1.15 byliśmy juz pod wyciągiem cały wyjazd trwał ok 15min,nie ukrywam, że było baaardzo zimno. Na górze czekało na nas dwóch ratowników GOPR, którzy znaleźli poszkodowanego narciarza. Naszym zadaniem było zaopatrzenie połamanej nogi i przygotowanie do transportu, jednak przede wszystkim zadbanie o psychiczny stan pacjenta. Sprawę komplikował fakt, że mężczyzna był pijany i agresywny wobec ratowników, co w cale nie ułatwiało nam pracy. Jednak siłą perswazji udało nam się przekonać pozoranta, że chcemy mu pomóc i już udobruchany pozwolił się przypiąć do deski.

W ciągu soboty czekały nas jeszcze cztery zadania: dwa sprawnościowe i dwa ratownicze. Zaczęliśmy od sztafety: Trzy osoby z każdej drużyny musiały wybiec na górę i wykonać przygotowane zadania. Mimo, że góra nie była wysoka to jednak w panujących warunkach ciut niebezpieczna. Jednakże organizatorzy zadbali o bezpieczeństwo zawodników zakładając na szlaku liny zabezpieczające, które ułatwiły nie tyle wejście co powrót z zadania. Na miejscu pierwszy zawodnik strzelał do tarczy z paintballu. Drugi musiał wyszukać, na wyznaczonym przez sędziów terenie, za pomocą urządzenia naprowadzającego ukryty pod śniegiem przedmiot z wbudowanym czujnikiem. Natomiast trzecia osoba rzucała do nadmuchanych, gumowych rękawiczek strzykawkami napełnionymi wodą.

Druga „sprawościówka” w której również uczestniczyły trzy osoby z drużyny, wymagała dużej koncentracji i zgrania zawodników. Dwie osoby układały jak najwyższą wieżę ze skrzynek, do momentu, aż się przewróciły. W tym czasie kierowca pokonywał na quadzie wyznaczony tor przeszkód.

Po południu zostały nam do wykonania jeszcze dwa zadania medyczne. Wyruszyliśmy o 13:13 (podwójna trzynastka, czy aby na pewno szczęśliwa godzina…:-) Pierwszym zdarzeniem był wypadek na quadzie, w czasie którego mężczyzna zahaczył szyją o łańcuszek zwisający w poprzek bramy. Najważniejsze, w tym zadaniu, było udrożnienie dróg oddechowych poszkodowanego. Po dwóch nieudanych próbach intubacji, konieczne było wykonanie konikopunkcji. Ważna również była termoizolacja pozoranta, gdyż czekając na przyjazd karetki nastąpiło już częściowe wychłodzenie organizmu.

Ostanie zadanie zostało przygotowanie na terenie hotelu w którym byliśmy zakwaterowani. Poszkodowany miał częstoskurcz komorowy z zachowanym tętnem. Na miejscu zdarzenia obecna była żona poszkodowanego która udzielała niezbędnych informacji ratownikom.

Po zakończonych zadaniach, byliśmy zmęczeni ,ale szczęśliwi. Pozostało już tylko czekać na ogłoszenie wynikowi i wspólną, wieczorną biesiadę. O 19:00 nastąpiło wyłonienie zwycięzców połączone z uroczystym zakończeniem trzecich Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym. Ogólna klasyfikacja zawodów kształtowała się następująco (3 pierwsze miejsca):

1.Centrum Medyczne Riemer Sp. J. Grodzisk Mazowiecki

2.Szkoła Aspirantów PSP w Krakowie

3. Bielskie Pogotowie Ratunkowe

Nasza jednostka zajęła ósme miejsce!:) Jednak największym naszym sukcesem było zajęcie pierwszego miejsca w zadaniu masowym (kryptonim ”Luzik”). Po ogłoszeniu wyników rozpoczęła się wspólna biesiada sędziów, organizatorów, uczestników, pozorantów, która trwała do późnych godzin nocnych

III Zimowe Międzynarodowe Mistrzostwa Ratownictwa Medycznego były dla nas nie tylko doskonałą formą zabawy i wypoczynku. Nauczyły nas zdrowej rywalizacji, współpracy w zespole oraz z innymi jednostkami ratowniczymi. Zadania były realistyczne, dzięki nim zauważyliśmy jak wiele pracy, nauki i wysiłku trzeba jeszcze włożyć w dążeniu do doskonałości.


 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Możesz zostawić Komentarz
Dodaj Komentarz

Protected by WP Anti Spam

*